Wszystko co warto wiedzieć na początku swojej przygody z cukiernictwem
Cześć, witam Cię serdecznie i cieszę się że tu jesteś!
W zakładce „Blog” w dużym skrócie opisałam jak zaczęła się moja przygoda ze słodkościami. Wspomniałam tam, że nie istnieje coś takiego jak jedno kompletne kompednium wiedzy w tym zakresie. Musiałam nieźle się namęczyć, żeby znaleźć coś, co odpowiadałoby na większość moich pytań a przy tym posiadało rzetelną wiedzę na temat, który akurat mnie interesował. Trochę czasu zajęło mi również znalezienie blogów i kont na Instagramie, które posiadają wartościowe treści. Nie mówiąc już o niezliczonej ilości książek, które pojawiły się na mojej półce. Warto wspomnieć, że zaczynałam nie mając kompletnie żadnej wiedzy w tym temacie. Wcześniej wykonałam może jeden tort i kilka wypieków z których byłam niezwykle dumna. Jednak z perspektywy czasu widzę, że do ideału było im daleko. Wiem jak flustrujące mogą być początki, kiedy chciałoby się przenosić góry, jednak tego co najważniejsze brak. Tym wpisem chciałabym nakierować cię od czego warto zacząć, żeby miało to ręce i nogi. Powiem ci również w co warto zainwestować a czego nie potrzebujesz.
Od czego zacząć?
Na samym początku musisz określić jaki jest twój cel. Chcesz po prostu poszerzyć swoją wiedzę? Pieczenie sprawia ci przyjemność, jednak chcesz się tym zajmować wyłącznie hobbystycznie i robić to tylko dla rodziny? A może jest to twoją pasją i chcesz wiązać z tym swoją przyszłość? Niezależnie od tego którą opcję z powyższych wybierasz uważam, że pierwszym krokiem powinno być poznanie podstaw. Mówię tu o pewnych zasadach, których warto się trzymać, o zapoznaniu się z poszczególnymi rodzajami ciast oraz o tym czego absolutnie należy unikać. Wydawać by się mogło banał, jednak wiele osób pomija ten krok myśląc, że da radę. Jasne! Nie mówię, że nie. Jednak jak coś nie wyjdzie bądź też w trakcie robienia zacznie iść nie po naszej myśli warto wiedzieć jak postępować aby to uratować. Przykład? Proszę bardzo!
- Robisz tort a krem zaczyna ci się warzyć. Mój pierwszy zwarzony krem wylądował w koszu. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mogę go uratować.
- Beza. Ubite białka z cukrem, piękna stabilna piana a w trakcie pieczenia zauważasz, że spod bezy coś wycieka. Również i to mnie spotkało. Dopiero po pewnym czasie dowiedziałam się, że winien temu był cukier, który w trakcie ubijania nie rozpuścił się do końca.
Mogłabym podawać mnóstwo takich przykładów! Uwierz na słowo, dużo moich pieniędzy na początku wylądowało w koszu. A mogłam tego uniknąć! Jednak pominęłam właśnie te najważniejsze podstawy…
Zachęcam zatem do uczenia się na moich błędach. Zaoszczędzisz czas, pieniądze i unikniesz niepotrzebnej flustracji.


No dobrze, pewnie teraz myślisz sobie „ok, ale gdzie ja mam szukać tych podstaw?!”. Podrzucę ci kilka różnych opcji, które dla mnie (osoby, która tak naprawdę startowała od zera) okazały się prawdziwą kopalnią wiedzy:
- YouTube
- Programy telewizyjne typu: Bake Off- Ale ciacho
- Książka „Technologie produkcji cukierniczej”
- Blogi o tematyce cukierniczej
Strona X: Piekąc sernik nie oddzielamy białek od żółtek”.
Strona Y: Przystępując do przygotowania sernika oddziel białka od żółtek”.
Może narobić się w głowie mętlik, czyż nie? Sztuką jest umieć szukać! Jeśli zatem znajdziesz się w takiej sytuacji i nie wiesz gdzie leży prawda, proponuję poszukać odpowiedzi w wartościowej literaturze. Ja większość kontrowersji rozwiązywałam biorąc w dłoń książkę na temat technologii produkcji cukierniczej, gdzie krok po kroku, od podstaw znajdziemy charakterystykę poszczególnych wypieków, sposób postępowania oraz opis składników.
Podstawy opanowane, co dalej?
Kiedy masz już określony cel, wiedzę niezbędną na początek i wiesz „jak działa pieczenie” możesz zacząć działać! I tutaj nie ma drogi na skróty. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka! Nic nie spadnie Ci z nieba. Nie ma co oczekiwać, że pierwszy wypiek/ tort będzie najpiękniejszym dziełem sztuki. Jednak każdy kolejny będzie lepszy i bardziej dopracowany. Jeśli chcesz aby wypieki były kiedyś twoim źródłem utrzymania i chciałbyś robić to zarobkowo uważam, że warto byłoby w tym momencie pomyśleć o jakimś szkoleniu cukierniczym. Sama odbyłam ich kilka i uważam, że były to najlepiej ulokowane pieniądze! Dlaczego? Ponieważ szkoliły mnie osoby, które przekazywały w pigułce wiedzę nabywaną przez lata, mając za sobą często setki nieudanych podejść do wypieków bądź innych słodkości. Jeśli zostaniesz ze mną na dłużej w kolejnych wpisach opowiem Ci trochę jakie szkolenia odbyłam, kogo polecam i czy warto.


Jest to również dobry moment na zakup literatury, która może bardzo wiele wnieść do twojego życia. Przestrzegam jednak, że nie każda książka o pieczeniu jest warta uwagi. Mam swoich faworytów i uważam, że warto zainwestować w nie każdą złotówkę!
Nie tylko książki ale również i E-booki są świetną inwestycją. Znajdziemy w nich sprawdzone receptury, pyszne połączenia smakowe i wskazówki osób, które na cukiernictwie „zjadły zęby”. Również i o nich pojawi się na blogu niedługo wpis, także bądźcie czujni!
Myślę, że na początek wystarczy.
W tym pierwszym wpisie chciałam ci tylko nakreślić temat. Każdy kolejny będzie bardziej szczegółowy. Pamiętaj, cukiernictwo wymaga ciągłego doskonalenia się! W tej kwestii trzeba cały czas być na bieżąco. Dlaczego? Jeszcze jakiś czas temu na każdej uroczystości pojawiały się torty w stylu angielskim (obłożone lukrem plastycznym/ marcepanem). Słodkie stoły były rzadkością, a jeśli już były to desery w najmniejszym nawet stopniu nie przypominały tego co możemy zobaczyć na nich teraz. Obecnie odchodzi się od lukru, ciężkich kremów i nudnych tortów. Słodkie stoły to prawdziwe dzieła sztuki, które cieszą nie tylko oko ale i podniebienie. Jeśli zatrzymasz się w miejscu nie masz szans wybić się na wyżyny. Jeśli to co właśnie przeczytałaś zainteresowało cię i chcesz dalej pogłębiać temat i poszerzać swoją wiedzę to zapraszam cię do kolejnych wpisów.
